niedziela, 28 sierpnia 2016

Uwłaszczenie, czy zniewolenie?

W Imię Boże, zacznijmy!

Projekt ustawy o przekształceniu współużytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe we współwłasność gruntów
- ten dokument to punkt wyjścia rozważań dotyczących zagrożenia dla milionów Polaków w związku z fatalnymi podziałami geodezyjnymi (zwłaszcza w miastach i na osiedlach).

Z pozoru przygotowywana ustawa ma skutkować uwłaszczeniem Polaków, więc dużo ludzi cieszy się, licząc na uzyskanie własności - a dokładniej udziałów we współwłasności w miejsce użytkowania wieczystego (czyli prawa rzeczowego o charakterze pośrednim między własnością a ograniczonymi prawami rzeczowymi. Takie nadzieje bardzo często są oparte na złudzeniach.

Gdyby grunty w miastach i na osiedlach zostały podzielone prawidłowo, to zapewne byłoby o wiele mniej problemów. Niestety, bardzo wiele obszarów w miastach i na osiedlach podzielono fatalnie - najczęściej w sposób faworyzujący spółdzielnie mieszkaniowe - niekiedy kogoś innego (w tym niektórych deweloperów).

Już teraz (czyli przy objęciu wielu gruntów użytkowaniem wieczystym) pojawiają się żądania. Pieniędzy - od kilku Wspólnot Mieszkaniowych łącznie ponad miliona złotych - zażądała Spółdzielnia Mieszkaniowa im. W. Z. Nałkowskich; oto (zawierająca nagranie) relacja Kuriera Lubelskiego z posiedzenia pojednawczego, dotyczącego Wspólnoty Mieszkaniowej. Zażądali pieniędzy, między innymi, za chodzenie po chodnikach oraz bawienie się dzieci na placach zabaw. W bloku przy ul. Jana Samsonowicza 3 w Lublinie jest kilkanaście mieszkań komunalnych - SM Nałkowskich (użytkownik wieczysty gruntów) zażądała ponad 90 tysięcy złotych od Miasta Lublin (właściciela większości terenów na osiedlu Nałkowskich) - użytkownik wieczysty zażądał tylu pieniędzy od właściciela gruntów obciążonych użytkowaniem wieczystym.

Absurdalność sytuacji ukazano w telewizyjnej audycji To jest temat z dnia 3 września 2015 roku.

Fatalne podziały gruntów w miastach i osiedlach dotyczą całej Polski - nie tylko Warszawy i miast wojewódzkich (jak np. Lublin), ale także mniejszych miast. W projekcie ustawy zakłada się przekształcenie użytkowania udziałów w użytkowaniu wieczystym na udziały we współwłasności odnośnie do nieruchomości zabudowanymi "budynkami wielorodzinnymi". Część z tych budynków znajduje się na dużych (nawet bardzo dużych) nieruchomościach gruntowych - zazwyczaj są to nieruchomości spełniające wymogi stawiane działkom budowlanym. Inne nieruchomości nie spełniają wymogów stawianych działkom budowlanym. Część nieruchomości została wyrysowana po obrysie budynku. Za to spółdzielniom mieszkaniowym dawano tereny hurtem; na lubelskim osiedlu Nałkowskich jedną decyzją administracyjną - wydaną w 1983 r. (czyli w ostatnim roku funkcjonowania stanu wojennego) ustanowiono użytkowanie wieczyste na obszarze ponad 25 hektarów (wtedy na rzecz SM Kolejarz). Doszło do takiego absurdu, że dostępu do drogi publicznej pozbawiono dwa przedszkola oraz szkoły - choć urzędnicy gminni twierdzą, jakoby szkoły miały dostęp do drogi publicznej (choć na ogół używane wejścia i dojazdy przebiegają przez działki oddane w użytkowanie wieczyste spółdzielni mieszkaniowej). W tych dwóch przedszkolach (przy ul. Samsonowicza) oraz w szkołach (podstawówce i gimnazjum) od wielu lat urządza się lokale do głosowania (w różnych wyborach i referendach).

Ile lokali wyborczych oraz ile bloków mieszkalnych nie ma dostępu do drogi publicznej? Przekształcenie użytkowania wieczystego we własność będzie skutkowało "przyklepaniem" fatalnych podziałów nieruchomości w miastach i na osiedlach. Jedni ludzie (często wraz ze spółdzielniami mieszkalnymi) staną się współwłaścicielami bardzo dużych nieruchomości, a inni będą zmuszeni płacić haracz za chodzenie po Bożym świece - np. za pójście do sklepu i kościoła, za możliwość dojazdu (w tym karetek pogotowia ratunkowego i wozów straży pożarnej), a może nawet za możność zagłosowania w wyborach.

Niech każdy sprawdzi sytuację własną oraz związanych z sobą osób. Umożliwia to (między innymi) Geoportal.

Przyjrzyjmy się przykładom.

1. Osiedle Nałkowskich w Lublinie (w pobliżu szkół).
Wyraźnie widać dysproporcje: mała (21 arów) działka nr 73 z wieżowcem Wspólnoty Mieszkaniowej przy Samsonowicza 27, blisko trzykrotnie większa działka nr 81/18 z niemalże identycznym sąsiednim wieżowcem (dawniej spółdzielczym) przy Samsonowicza 21, działka nr 81/22 wspólna dla dwóch wieżowców.

2. Osiedle Nałkowskich w Lublinie (z blokiem przy ul. Nałkowskich 100).
Wyraźnie widać "pożenienie" trzech bloków (w tym bardzo długiego bloku przy ul. Nałkowskich 100) na jednej działce nr 125/22.

3. Kalinowszczyzna w Lublinie (rejon ulic: Lwowskiej i Kuronia).
Wyraźnie widać, że działkę (nr 1/6) gruntową wyrysowano po obrysie bloku przy ul. Lwowskiej 22; działka ta jest otoczona inną działką (nr 6/12). Także tam w sposób zupełnie sztuczny odcięto blok wielorodzinny od drogi publicznej.

4. Brzeszcze (miasto, którego burmistrzem kiedyś była pani Beata Szydło) - widok na fragment miasta.
Wyraźnie widać, że jedne bloki mają bezpośredni dostęp do ulic (uliczek), a inne (z bardzo małą działką) otoczono sztucznie wytyczonymi działkami, przy pomocy których bloki odgrodzono od dróg.

5. Warszawa - okolice Kancelarii Premiera oraz siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Proszę zwrócić uwagę na to, z jaką dbałością podzielono działki gruntowe - by z budynków (w tym bloków mieszkalnych) był bezpośredni dostęp do dróg publicznych.